Baczyński Krzysztof Kamil - Narzeczona
Ona stojąc w jeziorze ręce obraca do góry
i z nich unoszą się z wolna kwiaty i białe motyle,
kiedy pod kolanami w wodzie mkną ciche chmury,
niebo się szybko przetacza. Ona się fali przychyla
i bierze w dłoń otwartą jak pyszczek różowy kuny
niebieskie łodyżki wody, które się prężą jak struny
i grają cicho i miękko:
"W kwiaty nas zamień, panienko". Więc ręce zwraca w górę i krople
wypryska wysoko,
czyni z nich liście i jabłka, węże i srebrne jaszczury;
zanim opadną znowu, jeszcze podobne są głogom,
co kwitną. Potem, gdy spadną, przemkną w nich szybko chmury.
Ona się z wolna zawróci unosząc z sobą odbicie,
nie wiedząc jeszcze, czy w sobie, czy w wodnym obrazie prawdziwa,
patrzy w kryształ powietrza i widzi dalekie życie,
raz zapylone trakty, to znowu potoków grzywę.
Nie wie i jeszcze czeka. Wtedy na brzegu, w kotlinie,
rycerz ogromny przystaje i jabłko wyciąga na dłoni,
błękitne jak kropla nieba. Ona ku niemu płynie,
powietrze w krąg rozgarniając, co jak pod skrzydłem dzwoni.
Potem ich las zamyka. I tylko drzewa dojrzałe
tak samo stoją w głębinie, jakby najmocniej kochały.
2 XII 1942
i z nich unoszą się z wolna kwiaty i białe motyle,
kiedy pod kolanami w wodzie mkną ciche chmury,
niebo się szybko przetacza. Ona się fali przychyla
i bierze w dłoń otwartą jak pyszczek różowy kuny
niebieskie łodyżki wody, które się prężą jak struny
i grają cicho i miękko:
"W kwiaty nas zamień, panienko". Więc ręce zwraca w górę i krople
wypryska wysoko,
czyni z nich liście i jabłka, węże i srebrne jaszczury;
zanim opadną znowu, jeszcze podobne są głogom,
co kwitną. Potem, gdy spadną, przemkną w nich szybko chmury.
Ona się z wolna zawróci unosząc z sobą odbicie,
nie wiedząc jeszcze, czy w sobie, czy w wodnym obrazie prawdziwa,
patrzy w kryształ powietrza i widzi dalekie życie,
raz zapylone trakty, to znowu potoków grzywę.
Nie wie i jeszcze czeka. Wtedy na brzegu, w kotlinie,
rycerz ogromny przystaje i jabłko wyciąga na dłoni,
błękitne jak kropla nieba. Ona ku niemu płynie,
powietrze w krąg rozgarniając, co jak pod skrzydłem dzwoni.
Potem ich las zamyka. I tylko drzewa dojrzałe
tak samo stoją w głębinie, jakby najmocniej kochały.
2 XII 1942
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Kobieta, którą kochałeś...]
* * * [Nie to, co mi się śniło,]
* * * [Niebo złote ci otworzę,]
* * * [Sny dziecinne...]
* * * [Ten wiersz jak śmierć jest smutny...]
* * * [Ty jesteś moje imię i w kształcie, i w przyczynie,]
Astronomia
Autobiografia
Ballada o wisielcach
Bez imienia
Bezsenność
Biała Magia
Bohater
Burza
Ciemna miłość
Co wieczór widzę twoje oczy...
Czarne cheruby kolyszą
Czart
Demon
Deszcze
Dni niewinności
Do matki
Do przyjaciela
Dokąd to jeszcze...
Drogi nocne
Drzewa
Elegia
Elegia dziecięca
Elegia IV
Elegia o... (chłopcu polskim)
Erotyk
Gdy za powietrza zasłoną
Gwiazdka
Hej z drogi
Hymn wieczorów miejskich
Inny erotyk
Jesienny spacer poetów
Kołysanka
Kot
Lasem
Magia
Martwa pieśń
Melancholia
Miłość
Miserere
Mistyka
Moce
Narodziny Boga
Narzeczona
O Ty mój smutku cichy
Ojczyzna II
Orfeusz w lesie
Ostatni wiersz
Pamiąteczki
Piosenka
Pokolenie
Pragnienia
Pragnienia
Przypowieść
Psalm 4
Rodzicom
Rzeczy niepokój
Sny (II)
Sny (III)
Spojrzenie
Stuletni wieczór
Sur le pont d'Avignon
Swoboda
Śmierć kukły
Świat obok
Świat sen
Ten czas
Tren II
W żalu najczystszym
Warstwy
Wiatr
Wróble
Wspomnienie
Wyzwanie
Z głową na karabinie
Z wiatrem
Zła kołysanka
Znów wędrujemy
Źródło
Żal
* * * [Kobieta, którą kochałeś...]
* * * [Nie to, co mi się śniło,]
* * * [Niebo złote ci otworzę,]
* * * [Sny dziecinne...]
* * * [Ten wiersz jak śmierć jest smutny...]
* * * [Ty jesteś moje imię i w kształcie, i w przyczynie,]
Astronomia
Autobiografia
Ballada o wisielcach
Bez imienia
Bezsenność
Biała Magia
Bohater
Burza
Ciemna miłość
Co wieczór widzę twoje oczy...
Czarne cheruby kolyszą
Czart
Demon
Deszcze
Dni niewinności
Do matki
Do przyjaciela
Dokąd to jeszcze...
Drogi nocne
Drzewa
Elegia
Elegia dziecięca
Elegia IV
Elegia o... (chłopcu polskim)
Erotyk
Gdy za powietrza zasłoną
Gwiazdka
Hej z drogi
Hymn wieczorów miejskich
Inny erotyk
Jesienny spacer poetów
Kołysanka
Kot
Lasem
Magia
Martwa pieśń
Melancholia
Miłość
Miserere
Mistyka
Moce
Narodziny Boga
Narzeczona
O Ty mój smutku cichy
Ojczyzna II
Orfeusz w lesie
Ostatni wiersz
Pamiąteczki
Piosenka
Pokolenie
Pragnienia
Pragnienia
Przypowieść
Psalm 4
Rodzicom
Rzeczy niepokój
Sny (II)
Sny (III)
Spojrzenie
Stuletni wieczór
Sur le pont d'Avignon
Swoboda
Śmierć kukły
Świat obok
Świat sen
Ten czas
Tren II
W żalu najczystszym
Warstwy
Wiatr
Wróble
Wspomnienie
Wyzwanie
Z głową na karabinie
Z wiatrem
Zła kołysanka
Znów wędrujemy
Źródło
Żal