Siudem Sławomir - Na własną podwalinę
To tylko mężczyźnie co się nad tobą pochyli
co nie przejdzie obojętnie - nie koguta co
tylko wartki na twoje powaby jest gotów
od razu by piać _lecz raczej przyjaciel lub
jaki brat - zasłuchanek twych słów kochany
tajemnic strażnik sekretu tak trafny
bezpieczny spowiednik - poufny tajemnik ai
bo potem z lekka z ciepła z serca z oka z
ruchu dłoni rozbłysną osobowe przeinacznia
gestów i głodu z powabów niego uczynią jak
marzenia _wykres twoch żądź_ - bo miłość do
siebie z pewnością trzeba dopuścić tych_goń
co charakterem zwartcy tak na
tyletylko by twe kraść powaby.
co nie przejdzie obojętnie - nie koguta co
tylko wartki na twoje powaby jest gotów
od razu by piać _lecz raczej przyjaciel lub
jaki brat - zasłuchanek twych słów kochany
tajemnic strażnik sekretu tak trafny
bezpieczny spowiednik - poufny tajemnik ai
bo potem z lekka z ciepła z serca z oka z
ruchu dłoni rozbłysną osobowe przeinacznia
gestów i głodu z powabów niego uczynią jak
marzenia _wykres twoch żądź_ - bo miłość do
siebie z pewnością trzeba dopuścić tych_goń
co charakterem zwartcy tak na
tyletylko by twe kraść powaby.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
powaby
powaby