wiersze-poezja.info

 

Jędrzejewski Tomasz - Na ulicy Żeleńskiego

NA ULICY ŻELEŃSKIEGO

Na ulicy Żeleńskiego
Lekki zefir strachem głaszcze;
Wszyscy chodzą w kapeluszach,
Wszyskich kryją czarne płaszcze.

Z wiatrem tańczą ciemne szale,
W bruk stukają buty drogie,
Czuć, że tutaj konfidenci
Czają się za każdym rogiem.

Każdy kłuje wzrokiem lisim,
Podejrzliwie mknie oczyma;
Nikt nie waży się odezwać,
Nikt się nawet nie zatrzyma.

Tu jest zawsze punkt dwudziesta,
Bo się czas obawia ruszyć,
Zawsze pada, z lekka wieje,
Tu się blask o cienie kruszy.

W blokach zamiast ludzi mieszka
Podejrzenie, tajemnica,
Spisek, kłamstwo, konspiracja...
Taka dziwna to ulica...

NA ULICY ŻELEŃSKIEGO

Na ulicy Żeleńskiego
Lekki zefir strachem głaszcze;
Wszyscy chodzą w kapeluszach,
Wszyskich kryją czarne płaszcze.

Z wiatrem tańczą ciemne szale,
W bruk stukają buty drogie,
Czuć, że tutaj konfidenci
Czają się za każdym rogiem.

Każdy kłuje wzrokiem lisim,
Podejrzliwie mknie oczyma;
Nikt nie waży się odezwać,
Nikt się nawet nie zatrzyma.

Tu jest zawsze punkt dwudziesta,
Bo się czas obawia ruszyć,
Zawsze pada, z lekka wieje,
Tu się blask o cienie kruszy.

W blokach zamiast ludzi mieszka
Podejrzenie, tajemnica,
Spisek, kłamstwo, konspiracja...
Taka dziwna to ulica...

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
ulica, wiatr, wicher, zmierch, mrok, tajemnica, spisek, strach
Pozostałe wiersze autora:
Na ulicy Żeleńskiego
GPS, AutoMapa, Nawigacja - ceny cezak wzór przemysłowy hiv zakażenia vynechanych
Komputery sklep | avast! | Płaski brzuch | hotele zieleniec | Beauty Lashes