wiersze-poezja.info

 

Kasperski Krzysztof - Na końcu korytarza



Na końcu korytarza w objęciach mroku
Pertraktują dwie twarze krok po kroku
Toną ustami słodkimi w słodyczy tak upojnej
Dziękując Stwórcy świata w naturze dla nich hojnej
Nic nie przerywa ich mowy milczenia
Nic nie przeszkadza w chwili wytchnienia
Bliskość ich ciał spowita jest w jedność
Bliskość ich dusz i uczuć nagość
Tak pięknej ciszy świat nie słuchał
Była jak echo dumna i głucha
Choć w rogu korytarza w objęciach mroku trwali
Namiętność pocałunków rozwiała się po sali
Tak się w sobie oboje po kres rozpalali
Że aż ściany zawrzały cichym wrzeniem w oddali
Przy muzyce płynącej falą drżącą zbłąkaną
Ich umknęło uwadze, że nastało już rano
A wraz z pierwszym promieniem pukającym do okna
On pozostał samotny i ona samotna.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
koszalin zus | Horoskopik dzienny | Księgarnia wysyłkowa | Urzad skarbowy tychy | kartki urodzinowe