Grzyś Katarzyna - Moja Droga
Wchodzę po schodach białej katedry
Nieśmiało wyglądam za okno
aby ujrzeć mrok
Nastała długa noc
bezgwiezdna bezksiężycowa głucha
Cisza zalewa mój sen
Szczyt jest blisko
lecz schody śliskie od wylanych łez
spadam by wkrótce znowu się ponieść
Syzyfowa tułaczka wycieńcza mnie
opadam z sił w połowie drogi
lecz mój duch unosi mnie ku niebu
Nieśmiało wyglądam za okno
aby ujrzeć mrok
Nastała długa noc
bezgwiezdna bezksiężycowa głucha
Cisza zalewa mój sen
Szczyt jest blisko
lecz schody śliskie od wylanych łez
spadam by wkrótce znowu się ponieść
Syzyfowa tułaczka wycieńcza mnie
opadam z sił w połowie drogi
lecz mój duch unosi mnie ku niebu
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
tułaczka, obawy
tułaczka, obawy