wiersze-poezja.info

 

Lewicka Sabina - Modlitwa (SL)

MODLITWA

Patrzę na krzyż.
Zwykły jest ten krzyż.
Patrzę więc na zwykły krzyż.
I co widzę?
Podobizna człowieka.
Ręce ma szeroko rozpostarte
gwoźdźmi umocowane.
Nie może się obronić.
Nie może odepchnąć włóczni.
Woła wody, ale go nie słyszą.
Nie ma kto mu ulżyć.
To pustynia samotności.
Upał. Skwar. Piekielnie gorąca.
Nigdzie nie ma wody.

Kim jest ten człowiek?
To ja patrzę na krzyż.
I co widzę?
Siebie. Widzę siebie!
To ja wiszę na krzyżu.
Nie mogę z niego zejść.
Nikt mnie nawet o to nie prosi.
Nie ma przecież nikogo.
To pustynia.
W nogi mam wbity gwóźdź.
Nigdzie nie pójdę.
Pora umierać nadeszła.

Duszę się. Taka moja śmierć?
Przypominam sobie mój krzyż.
Jak go niosłam?
Ostrożnie, ze strachem
stawiam krok za krokiem.
To nie gwoździe mnie przybiły
lecz ... me myśli.
Chcę znów nieść mój krzyż!
Proszę Cię, Panie, o krzyż .
To nie gwoździe mnie przybiły
lecz ... ja sama.
Ach, nie zdziwił mnie nawet
widok mój na krzyżu.
Amen.


Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
krzyż
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Zyczenia ania | Bedzin urząd skarbowy | ogłoszenia | kasyno | Mieszkania Wrocław