wiersze-poezja.info

 

Czapliński Marek - Mistrzostwo Małysza

Osiemnasta - podwieczorek,
U mnie świetny był humorek,
Znowu skoki - średnia skocznia,
I czy sprawdzi się wyrocznia?

Pierwsza seria szybko mija,
Skacze Hanni, Miyahira,
Powiem szybko, będę szcze""""ry:
Małysz skoczył sto i cztery!

Już szaleje Polska cała,
Jego forma jest wspaniała!
Małysz skoczył to na luzie,
Niedowiarkom zamknął buzię!

Druga seria moi mili,
Prawie wszyscy już skoczyli...
Adam Małysz jest na belce!
Dużo szybciej wali serce!

A więc odbił się od belki,
I choć nie jest wcale wielki,
Już swe narty w "V" ułożył,
Mocno teraz się przyłożył.

Czy on kiedyś wyląduje?
On już chyba orbituje!
Jednak już telemark mamy!
I Mistrzostwo zdobywamy!!!

Rekord skoczni on poprawił!
Przeciwników hen zostawił!
Palec w górze mówi wszystko!
Trzeba kupić mu lotnisko!

Polskie flagi, polskie krzyki,
Do Adama ciągłe ryki,
Ktoś dał flagę Adamowi,
Całego świata mistrzowi!

Szybko założył czapeczkę,
Choć zadyszkę ma troszeczkę,
Wszyscy w domach się cieszymy,
Gdy czarny wąsik widzimy!

W medalową ceremonię
Ktoś zapalił sztuczne ognie.
Na najwyższym podium staje
Drugie złoto już dostaje.

I "Mazurek Dąrbowskiego",
Który tak wzrusza każdego,
Mistrza Świata w skokach mamy!
Za co bardzo go kochamy!

Z Małyszem się dobrze dzieje,
Zatem mamy też nadzieję,
Że zdobędzie, jak tak lata,
Trzeci z rzędu Puchar Świata!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Sklep internetowy | Wiersze | stacje paliw | Bilion stron w Google | Moda ślubna