Barańczak Stanisław - Mieszkać
Mieszkać kątem u siebie (cztery kąty a
szpieg piąty, sufit, z góry przejrzy moje
sny), we własnych czterech
cienkich ścianach (każda z nich pusta,
a podłoga szósta oddolnie napiętnuje
każdy mój krok), we własnych śmieciach,
do własnej śmierci (masz jamę w betonie,
więc pomyśl o siódmym,
o zgonie,
ósmy cudzie świata, człowieku)
szpieg piąty, sufit, z góry przejrzy moje
sny), we własnych czterech
cienkich ścianach (każda z nich pusta,
a podłoga szósta oddolnie napiętnuje
każdy mój krok), we własnych śmieciach,
do własnej śmierci (masz jamę w betonie,
więc pomyśl o siódmym,
o zgonie,
ósmy cudzie świata, człowieku)
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Abelard
Braki, odrzuty, produkty zastępcze
Całe życie przed tobą
Co mam powiedzieć
Drogi kąciku porad
Gdyby nie ludzie
Jeżeli porcelana to wyłącznie taka:
Melomani miasta Metz
Mieszkać
Określona epoka
Płakała w nocy ale nie jej płacz go zbudził
Powiedz, że wkrótce
Protokół
Prześwietlenie
Pusty
Sójrzmy prawdzie w oczy
Syberyjskie striptizerki
Śnieg IV
Śnieg V
Śnieg VI
Tekst do wygrawerowania na nierdzewnej bransoletce, noszonej stale na przegubie na wypadek nagłego..
W Wiedniu wśród wielorybników
Widokówka z tego świata
Wieczór autorski
Wrzesień 1967
Zbereźnicy ze Zbaraża
Abelard
Braki, odrzuty, produkty zastępcze
Całe życie przed tobą
Co mam powiedzieć
Drogi kąciku porad
Gdyby nie ludzie
Jeżeli porcelana to wyłącznie taka:
Melomani miasta Metz
Mieszkać
Określona epoka
Płakała w nocy ale nie jej płacz go zbudził
Powiedz, że wkrótce
Protokół
Prześwietlenie
Pusty
Sójrzmy prawdzie w oczy
Syberyjskie striptizerki
Śnieg IV
Śnieg V
Śnieg VI
Tekst do wygrawerowania na nierdzewnej bransoletce, noszonej stale na przegubie na wypadek nagłego..
W Wiedniu wśród wielorybników
Widokówka z tego świata
Wieczór autorski
Wrzesień 1967
Zbereźnicy ze Zbaraża