Lauks Wojciech - Markotny limeryk
Był raz mężczyzna samotny
Co chodził wciąż markotny
Przyjaciele go namawiali
By resztki optymizmu ocalił
A skutek był wręcz odwrotny
Co chodził wciąż markotny
Przyjaciele go namawiali
By resztki optymizmu ocalił
A skutek był wręcz odwrotny
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
markotny
markotny
Pozostałe wiersze autora:
Markotny limeryk
Niewinny
Ocean rozkoszy
Pod Jaworem
Szydziołek
Ty, ja i morze
Markotny limeryk
Niewinny
Ocean rozkoszy
Pod Jaworem
Szydziołek
Ty, ja i morze