Maciuba Teresa - Męskie zachcianki
Pewien mężczyzna był romantyczny
złom lepiej kochał niż żonę swą
lecz żona na to kochany mężu
wybieraj proszę żona czy złom
zastanów proszę bo stracisz dom.
Rodzina była dla niego ważna
lecz duma jego to nie odważna
było mu żal swych starych śmieci
nie patrzał nawet na pogląd dzieci
nikt nie przekonał starej zasady
myślał że nie są to jego wady
kłopoty były z tym dla rodziny
mówił że to jest nie z jego winy
kochał przyrodę, kwiaty i róże
deszcze rosy a także burze
wszystko co piękne jest na tym świecie
ogrody bujne w majowym kwiecie
lecz gdy rzuciła go żona własna
to go trafiła cholera jasna
nie wiedział wcale że żona w domu
to mu zastąpi odpadki złomu
więc rzucił wszystkie swoje zachcianki
mówił że to są jego kajdanki
wrócił do żony w starości lata
i zaczął kochać swojego kwiata
złom lepiej kochał niż żonę swą
lecz żona na to kochany mężu
wybieraj proszę żona czy złom
zastanów proszę bo stracisz dom.
Rodzina była dla niego ważna
lecz duma jego to nie odważna
było mu żal swych starych śmieci
nie patrzał nawet na pogląd dzieci
nikt nie przekonał starej zasady
myślał że nie są to jego wady
kłopoty były z tym dla rodziny
mówił że to jest nie z jego winy
kochał przyrodę, kwiaty i róże
deszcze rosy a także burze
wszystko co piękne jest na tym świecie
ogrody bujne w majowym kwiecie
lecz gdy rzuciła go żona własna
to go trafiła cholera jasna
nie wiedział wcale że żona w domu
to mu zastąpi odpadki złomu
więc rzucił wszystkie swoje zachcianki
mówił że to są jego kajdanki
wrócił do żony w starości lata
i zaczął kochać swojego kwiata
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
żona,róże,kłopoty,przyroda,rodzina
żona,róże,kłopoty,przyroda,rodzina