Bocheński Adam - List do przyjaciela
Głęboko...
Gdzieś to siedzi
Zaszyte skórą
Kalecząc się
Czuje ulgę
Dając upust
Swemu sednu
Wgryźć się pragnę
W szyję róży
Czując kolce
Zapominam o kwiecie.
Gdzieś to siedzi
Zaszyte skórą
Kalecząc się
Czuje ulgę
Dając upust
Swemu sednu
Wgryźć się pragnę
W szyję róży
Czując kolce
Zapominam o kwiecie.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
List do przyjaciela
List do przyjaciela
Pozostałe wiersze autora:
"O 4 nad ranem" Natalii
* * * [Ciężko jest mi we wnętrzu]
* * * [Ilekroć odsuwam przestrzeń od lustra]
Czarno-biała monotonia"
Erotyk dla B.
Kamień
List do przyjaciela
O człowieku, który nie mógł latać
Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Spełnienie
W rytm pojęcia
Wędrówka dusz
Ze mną w okolicy
Żeglarz widnokręgu
"O 4 nad ranem" Natalii
* * * [Ciężko jest mi we wnętrzu]
* * * [Ilekroć odsuwam przestrzeń od lustra]
Czarno-biała monotonia"
Erotyk dla B.
Kamień
List do przyjaciela
O człowieku, który nie mógł latać
Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Spełnienie
W rytm pojęcia
Wędrówka dusz
Ze mną w okolicy
Żeglarz widnokręgu