Pleśniak Henryk - Leśny zimowy spacer
Leśny zimowy spacer
Na leśną przygodę ochotę miałem,
Więc na spacer się wybrałem.
Po leśnej ścieżce robię kroki,
Niesamowite mam tu widoki.
Dookoła śnieżny puch,
U wiewiórek wielki ruch.
Z drzewa na drzewo skaczą,
Swymi figlami mnie raczą.
Coś spłoszyło te miłe zwierzaki,
Więc czmychały w popłochu biedaki,
Na sam wierzch drzewa pouciekały,
I już na dłużej tam zostały.
Ja ruszyłem w dalszą drogę,
I spacerkiem mijam drzewa.
Drzewa ciężko oddychają,
Tyle śniegu na sobie mają.
Coś szeleści głębiej w lesie,
Echo odgłos tego niesie,
Wydawałoby się, że to dziki,
A może z zimna trzęsą się osiki.
A to tylko kos malutki,
Taki mały jak krasnoludki,
Szpera w śniegu, jedzenia szuka,
W zmarzłą ziemię dziobem stuka.
Idąc dalej białym szlakiem,
Jacyś ludzie mnie mijali,
Ze spacerku już wracali.
Na leśną przygodę ochotę miałem,
Więc na spacer się wybrałem.
Po leśnej ścieżce robię kroki,
Niesamowite mam tu widoki.
Dookoła śnieżny puch,
U wiewiórek wielki ruch.
Z drzewa na drzewo skaczą,
Swymi figlami mnie raczą.
Coś spłoszyło te miłe zwierzaki,
Więc czmychały w popłochu biedaki,
Na sam wierzch drzewa pouciekały,
I już na dłużej tam zostały.
Ja ruszyłem w dalszą drogę,
I spacerkiem mijam drzewa.
Drzewa ciężko oddychają,
Tyle śniegu na sobie mają.
Coś szeleści głębiej w lesie,
Echo odgłos tego niesie,
Wydawałoby się, że to dziki,
A może z zimna trzęsą się osiki.
A to tylko kos malutki,
Taki mały jak krasnoludki,
Szpera w śniegu, jedzenia szuka,
W zmarzłą ziemię dziobem stuka.
Idąc dalej białym szlakiem,
Jacyś ludzie mnie mijali,
Ze spacerku już wracali.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
przyroda,przygoda
przyroda,przygoda
Pozostałe wiersze autora:
A za oknem zima
Drobne ogłoszenia
Dzięcioł
Leśny zimowy spacer
Nieborowska Ziemia
Owoce
A za oknem zima
Drobne ogłoszenia
Dzięcioł
Leśny zimowy spacer
Nieborowska Ziemia
Owoce