Bryll Ernest - Lawina
Tyle się stało i nic się nie stało?
Chociaż się niebo nad nami łamało
Chociaż się otworzyła wielka rana ziemi
Czy zostaniemy dalej głusi, ciemni, niemi
Rozumiejący wszystko ale tak niezmienni
Jak lawina - w płomieniu której się uciera
Skała o skałę. Aby z tego pędu
Zera się wygładzały znowu w obłość zera
W rozwalisko jałowe. Kamienisko błędów?...
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [A chociaż to był kamień wesoło siedliśmy]
* * * [Może będziemy mogli doczekać,]
* * * [Może ten stary,]
* * * [Podaj mi rękę. Tylko tyle mamy]
* * * [Przyjdź do nas...]
* * * [Skąd to zmęczenie...]
* * * [Uczyć się być mężczyzną...]
Ballada o drzewach
Boże Narodzenie
Cóż
Epitafium
Kantyczka
Lawina
Malowanie żony
* * * [A chociaż to był kamień wesoło siedliśmy]
* * * [Może będziemy mogli doczekać,]
* * * [Może ten stary,]
* * * [Podaj mi rękę. Tylko tyle mamy]
* * * [Przyjdź do nas...]
* * * [Skąd to zmęczenie...]
* * * [Uczyć się być mężczyzną...]
Ballada o drzewach
Boże Narodzenie
Cóż
Epitafium
Kantyczka
Lawina
Malowanie żony