Osetek Maria - Kwiaty Lata
Pójdziemy latem w łany zbóż
będziemy zrywać kwiatki
czerwone maki, kąkole i -cóż -
te najpiękniejsze - bławatki.
I uzbieramy ich wielki pęk
tych kwiatów najpiękniejszych
ja wydam z siebie zachwytu jęk
gdy mi z uśmiechem je wręczysz.
A później położymy się
będziemy patrzeć w chmury.
Ty delikatnie przytulisz mnie
i ulecimy do góry.
Poszybujemy wysoko tak,
daleko, na koniec świata
na ziemię spadnie czerwony mak
za nasze życie zapłata.
będziemy zrywać kwiatki
czerwone maki, kąkole i -cóż -
te najpiękniejsze - bławatki.
I uzbieramy ich wielki pęk
tych kwiatów najpiękniejszych
ja wydam z siebie zachwytu jęk
gdy mi z uśmiechem je wręczysz.
A później położymy się
będziemy patrzeć w chmury.
Ty delikatnie przytulisz mnie
i ulecimy do góry.
Poszybujemy wysoko tak,
daleko, na koniec świata
na ziemię spadnie czerwony mak
za nasze życie zapłata.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość