Beniamin Rafał - Kwiatek (RB)
Wśród zielonej trawy
Na olbrzymiej łące
Niebieski kwiatek
Piął się gdzie słońce
Wysoko świeciło
Chmurkami przykryte
Raz promyk
Raz kropla
Piękne wiódł
Życie.
Dnia pewnego
W dużej odległości
Zobaczył kwiatka
Innego
Podskoczył by z radości
Gdyby nie korzonki
Trzymające w ziemi.
Krzyczał głośno
Bez wytchnienia
Choć wiedział
Że jest kwiatkiem
I że nic nie zmieni.
Tak żyli długo
Widząc tylko siebie
Chciały być ze sobą
Były by jak w niebie.
Poranka pięknego
Zerwane zostały
By w wazonie
Dokończyć swój
Żywot mały.
Potem trafiły
Między książki
Strony
Na szczęście
Te same:
I tak do tej pory
Wtulone w siebie
Śnią sny wspaniałe
Dwa kwiatki śpiące
Dwa kwiatki małe.
Zostawcie więc książki
Z dawna nie ruszane
Może tam są kwiatki
Dwa kwiatki kochane.
Na olbrzymiej łące
Niebieski kwiatek
Piął się gdzie słońce
Wysoko świeciło
Chmurkami przykryte
Raz promyk
Raz kropla
Piękne wiódł
Życie.
Dnia pewnego
W dużej odległości
Zobaczył kwiatka
Innego
Podskoczył by z radości
Gdyby nie korzonki
Trzymające w ziemi.
Krzyczał głośno
Bez wytchnienia
Choć wiedział
Że jest kwiatkiem
I że nic nie zmieni.
Tak żyli długo
Widząc tylko siebie
Chciały być ze sobą
Były by jak w niebie.
Poranka pięknego
Zerwane zostały
By w wazonie
Dokończyć swój
Żywot mały.
Potem trafiły
Między książki
Strony
Na szczęście
Te same:
I tak do tej pory
Wtulone w siebie
Śnią sny wspaniałe
Dwa kwiatki śpiące
Dwa kwiatki małe.
Zostawcie więc książki
Z dawna nie ruszane
Może tam są kwiatki
Dwa kwiatki kochane.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: