Straszewski Konrad - Kryształ
Chcę zrobić z ziemi niebo
Przecież to niemożliwe
To Bóg stworzył wszystko
Nie mówił że będzie uczciwie
Muszę przyjąć życie
Lecz nie będę się poddawał
Nawet gdybym boga nie widział
Nie będę w modlitwie ustawał
Ma dusza pęknięta jak kryształ
Brodzi w grzechu na zachód się kieruje
Ale Ktoś go znalazł
Ktoś go skleja od nowa buduje
Przecież to niemożliwe
To Bóg stworzył wszystko
Nie mówił że będzie uczciwie
Muszę przyjąć życie
Lecz nie będę się poddawał
Nawet gdybym boga nie widział
Nie będę w modlitwie ustawał
Ma dusza pęknięta jak kryształ
Brodzi w grzechu na zachód się kieruje
Ale Ktoś go znalazł
Ktoś go skleja od nowa buduje
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
odnowa
odnowa
Pozostałe wiersze autora:
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie