wiersze-poezja.info

 

Szymborska Wisława - Konkurs piękności męskiej

Od szczęk do pięty wszedł napięty.
Oliwne na nim firmamenty.
Ten tylko może być wybrany,
kto jest jak strucla zasupłany.

Z niedźwiedziem bierze się za bary
groźnym (chociaż go wcale nie ma).
Trzy niewidzialne jaguary
padają pod ciosami trzema.

Rozkroku mistrz i przykucania.
Brzuch ma w dwudziestu pięciu minach.
Biją mu brawo, on się kłania
na odpowiednich witaminach.
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
okulary gogle polaryzacyjne zimowe Darmowe ogłoszenia Dickies Zabawki drewniane bet at home bonus
Us gdańsk | upload zdjęć | Bilion stron w Google | kominy | 1% podatku