Lewińska Marlena - Koniec...już nie ma nas
Nie umiem grać na żadnym instrumencie,
a struny puste brzmienie niosą,tak ta miłość
w złą stronę się obraca,i trudno będzie gdy przyjdzie jej odwracać.
Leżę tu sama,i myśli me w niebo uciec chcą,czy to jest rozwiązanie,
na smutek i żal?
Tak trudno jest pomagać innym,a jak trudno pomóc sobie samej?,
gdy czas biegnie,nie zatrzymując się!
Co teraz robisz?
Z kim jesteś?
a z kim pozostać pragniesz?
Czy myślisz o mnie?
Czy o chwilach tamtych?
Tak dłużo pytań dręcz mnie,lecz odpowiedzi nie ma...i nie będzie.
Natura mnie wspiera,ale odpowiedzieć nie może,i to mnie boli...
To co kiedyś było nasze,jest moje i twoje.
Nie ma już nas,jestem ja i Ty,niczym błędne i zapomniane dusze,które
odnaleźć się nie mogą
a struny puste brzmienie niosą,tak ta miłość
w złą stronę się obraca,i trudno będzie gdy przyjdzie jej odwracać.
Leżę tu sama,i myśli me w niebo uciec chcą,czy to jest rozwiązanie,
na smutek i żal?
Tak trudno jest pomagać innym,a jak trudno pomóc sobie samej?,
gdy czas biegnie,nie zatrzymując się!
Co teraz robisz?
Z kim jesteś?
a z kim pozostać pragniesz?
Czy myślisz o mnie?
Czy o chwilach tamtych?
Tak dłużo pytań dręcz mnie,lecz odpowiedzi nie ma...i nie będzie.
Natura mnie wspiera,ale odpowiedzieć nie może,i to mnie boli...
To co kiedyś było nasze,jest moje i twoje.
Nie ma już nas,jestem ja i Ty,niczym błędne i zapomniane dusze,które
odnaleźć się nie mogą
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość