Bochenek Artur - Kościelec
Nie chcę się skarżyć na życia koleje
Gdzieś jest scenariusz a rola nasza
Improwizacja czasem szaleje
W miejscach do których nikt nie zaprasza
Nie chcę się skarżyć na swoje życie
Na ludzi którzy mnie opuszczają
Czasem uronię łez kilka skrycie
Za te przyjaźnie które mijają
Podniosę w górę kielich goryczy
Za niespełnione nigdy miłości
Oszukam serce co bijąc krzyczy
Nie dam powodów już do zazdrości
Odejdę cicho by nikt nie wiedział
Żal w sercu zagra za przyjacielem
Podniebnym lotem ptaka- niedźwiedzia
Oderwę stopy od góry Kościelec...
Gdzieś jest scenariusz a rola nasza
Improwizacja czasem szaleje
W miejscach do których nikt nie zaprasza
Nie chcę się skarżyć na swoje życie
Na ludzi którzy mnie opuszczają
Czasem uronię łez kilka skrycie
Za te przyjaźnie które mijają
Podniosę w górę kielich goryczy
Za niespełnione nigdy miłości
Oszukam serce co bijąc krzyczy
Nie dam powodów już do zazdrości
Odejdę cicho by nikt nie wiedział
Żal w sercu zagra za przyjacielem
Podniebnym lotem ptaka- niedźwiedzia
Oderwę stopy od góry Kościelec...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
mysli w górach schowane
mysli w górach schowane