Front Agnieszka - Klucz (AF)
nie pukaj,nie otworzę
zamykam siebie na długo
będę czekać
nie wpuszczę nikogo
do środka
być może kiedyś
za jakiś czas
nadejdzie ten dzień
wyciągnę klucz
wsadzę w czyjąś dłoń
ciepłą i bezpieczną
ofiaruję Mu go
powiem:-Weź !
to właśnie On
znajdzie drogę
jednego tylko boję się
kiedy dam Mu klucz
niech nie wyrzuci
go prosto
w błoto
zamykam siebie na długo
będę czekać
nie wpuszczę nikogo
do środka
być może kiedyś
za jakiś czas
nadejdzie ten dzień
wyciągnę klucz
wsadzę w czyjąś dłoń
ciepłą i bezpieczną
ofiaruję Mu go
powiem:-Weź !
to właśnie On
znajdzie drogę
jednego tylko boję się
kiedy dam Mu klucz
niech nie wyrzuci
go prosto
w błoto
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
klucz
klucz
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Księżyc]
Duch Banka
Klucz (AF)
Morskie łzy
Nagrobek w dolinie umysłu
Samotność (AF)
* * * [Księżyc]
Duch Banka
Klucz (AF)
Morskie łzy
Nagrobek w dolinie umysłu
Samotność (AF)