wiersze-poezja.info

 

Kriese Remigiusz - Kiep

Spaliłem papierosa
Dopełniłem swoją wyblakłą krew procentem
Jednym
Drugim
Trzydziestym czwartym
Sucha jak pustynia
Butelka
Upadała na podłogę
Całą siłą rozbiłem kieliszek o stół
Położyłem się na wersalce i usnąłem w
Rytmie karuzeli wirującej w mojej głowie

W śnie...

Uniosłem się nad samym sobą
Przeszedłem na druga stronę
Śmierdzącej chmury dymu

Przestraszyłem się...

Ominąłem moją zakrwawioną
Wyrwaną z szyi głowę
Pękniętą na pół
Między oczami

Przeskoczyłem na obłocone płuca
Po drodze minąłem raki
Wszedłem do swojego serca i zamilkłem

Nie było nic
Puste ściany bez uczucia
Smród padliny
I kanał ściekowy
Oblewający zwęglony mięsień
Wyrzucony na śmietnik
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
BigBrother postacie | sielpia wielka | Zakłady Sportowe | Sprzedaj i kup podręcznik | ERP