Różewicz Tadeusz - Kasztan
Najsmutniej jest wyjechać
z domu jesiennym rankiem
gdy nic nie wróży rychłego powrotu
Kasztan przed domem zasadzony
przez ojca rośnie w naszych oczach
matka jest mała
i można ją nosić na rękach
na półce stoją słoiki
w których konfitury
jak boginie ze słodkimi ustami
zachowały smak
wiecznej młodości
wojsko w rogu szuflady już
do końca świata będzie ołowiane
a Bóg wszechmocny który mieszał
gorycz do słodyczy
wisi na ścianie bezradny
i żle namalowany
Dziećiństwo jest jak zatarte oblicze
na złotej monecie która dżwięczy
czysto.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [biała noc]
* * * [Czas na mnie]
* * * [na drodze]
* * * [Próbowałem sobie przypomnieć]
* * * [Wygaśnięcie Absolutu niszczy]
Bez
Białe groszki
Biel
Bursztynowy ptaszek
Cierń
Czarny autobus
Dola
Domowe ćwiczenie na temat aniołów
Dwa wyroki
Głosy
Gwiazda Żywa
Jak dobrze
Kasztan
Koniec
Kopiec
Krzyczałem w nocy
Księżyc świeci
Kto jest poetą
Lament
List do ludożerców
Ludzie ludzie
Martwy owoc
Miłość 1944
Moje usta
Noc
Obcy człowiek
Obraz
Ocalony
Ojciec
Opowiadanie o starych kobietach
Pajęczyna
Poemat otwarty
Pomniki
Powrót
Pożegnanie
Przenikanie
Przesypywanie
Przyszli żeby zobaczyć poetę
Regio
Ręce w kajdanach
Rok 1939
Róża
Szara strefa
Ściana
Śmiech
Termopile polskie
To jednak co trwa ustanowione jest przez poetów
Uczeń czarnoksiężnika
W środku życia
Warkoczyk
Wiersz
Wspomnienie snu z roku 1963
Z życiorysu
Zabawa w konie
Zostawcie nas
_gotyk 1954_
* * * [biała noc]
* * * [Czas na mnie]
* * * [na drodze]
* * * [Próbowałem sobie przypomnieć]
* * * [Wygaśnięcie Absolutu niszczy]
Bez
Białe groszki
Biel
Bursztynowy ptaszek
Cierń
Czarny autobus
Dola
Domowe ćwiczenie na temat aniołów
Dwa wyroki
Głosy
Gwiazda Żywa
Jak dobrze
Kasztan
Koniec
Kopiec
Krzyczałem w nocy
Księżyc świeci
Kto jest poetą
Lament
List do ludożerców
Ludzie ludzie
Martwy owoc
Miłość 1944
Moje usta
Noc
Obcy człowiek
Obraz
Ocalony
Ojciec
Opowiadanie o starych kobietach
Pajęczyna
Poemat otwarty
Pomniki
Powrót
Pożegnanie
Przenikanie
Przesypywanie
Przyszli żeby zobaczyć poetę
Regio
Ręce w kajdanach
Rok 1939
Róża
Szara strefa
Ściana
Śmiech
Termopile polskie
To jednak co trwa ustanowione jest przez poetów
Uczeń czarnoksiężnika
W środku życia
Warkoczyk
Wiersz
Wspomnienie snu z roku 1963
Z życiorysu
Zabawa w konie
Zostawcie nas
_gotyk 1954_