wiersze-poezja.info

 

Kokot Przemysław - Kask

Wodo.
Lampo.
Cieniu.
Kalendarzu.
Wiaro.
Książko.
Wietrze.
Gitaro.
Dźwięku.
I ty miłości moja,
... módlcie się za nami...
Wspomóżcie cierpiące dusze zagubione,
Wspomnijcie czasem wizyty w domu naszym,
Otwórzcie serca na przejazdy bryczkami,
Niech każdy wsiądzie na wycieczkę z wami.
A wy tak porozrzucane w powietrzu, na ziemi i w niebie,
Połączcie swe wartości, niech każdy ma je dla siebie.
Wspomnij też wietrze i o mnie (wiem, że nie skromnie).
W świecie podwodnych, zatopionych miast,
W przestworzach szybujących jak wolny ptak;
Pierwsza faza zaliczona, co dalej? - nie wiem,
Nieważne, potrzebne, zaliczona i już.
Drugi stopień wyższy, twardszy, bardziej śliski,
Trzeba uważać, żeby się nie pośliznąć i znów nie spaść na pierwszy poziom.
To niemalże Syzyfowa praca - wciąganie swego życia na ogromną górę;
W cieniu zostaje umarły poeta, któremu się nie udało - przegrał,
Lecz walczył do końca.
Pozostał na podeście, niżej spaść nie może, bo tak los chciał
Na razie trudzę się z tym drugim pachołkiem,
Czy wyjdę z wirażu ostrego zakrętu? - Nie wiem...
Na szczęście mam KASK...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Życie
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
BigBrother postacie | Pozycjonowanie Lublin | Zus Czestochowa | Urząd skarbowy | pakiety spa