Mierzwa Marek - Kartka z wakacji
Nad brzegiem złocistej wody, idę spokojnie
Pomimo, że czas przyspiesza i traci dech
Ja idę własnym tempem, nigdy nie zwolnię,
Gubiąc się wciąż wśród pól i gęstych drzew
Na wrzosowisku staję przez chwilę jak samobójca
A cały świat tak niczym film wyświetla mnie
Ze wspomnieniami, złem, podłością niczym zabójca
Pragnę zapomnieć, wejść do Jordanu, oczyścić się
Obok fontanny na rynku któregoś z mijanych miast
Przeglądam się w magicznym lustrze spienionych wód
Przemywam ręce, szyję, zmęczoną twarz
I czuję dotyk łagodnej dłoni, to szczęścia łut
Znów las i strumyk, w którym słońce blask swój zostawia
Ja kamienistą ścieżką ku swemu celu strudzony gnam
Nie widzę przez pot, tego , że las się mną zabawia
Wiem tylko jedno, że cel jest blisko i dotrę tam.
Jeszcze jeden upadek, jedna rana na kolanie
Parę szarych chwil w boleści ciała
Jedna radość, jedno jeszcze zła poznanie
Droga kamienista, upał, chwila spękana i mała.
Powracam wreszcie gdzie mnie czekają
Tam gdzie uczucia jak rzeki wartkie
Do ścian, co od lat mnie rozpoznają
Wróciłem mamo! - dostałaś kartkę?
Pomimo, że czas przyspiesza i traci dech
Ja idę własnym tempem, nigdy nie zwolnię,
Gubiąc się wciąż wśród pól i gęstych drzew
Na wrzosowisku staję przez chwilę jak samobójca
A cały świat tak niczym film wyświetla mnie
Ze wspomnieniami, złem, podłością niczym zabójca
Pragnę zapomnieć, wejść do Jordanu, oczyścić się
Obok fontanny na rynku któregoś z mijanych miast
Przeglądam się w magicznym lustrze spienionych wód
Przemywam ręce, szyję, zmęczoną twarz
I czuję dotyk łagodnej dłoni, to szczęścia łut
Znów las i strumyk, w którym słońce blask swój zostawia
Ja kamienistą ścieżką ku swemu celu strudzony gnam
Nie widzę przez pot, tego , że las się mną zabawia
Wiem tylko jedno, że cel jest blisko i dotrę tam.
Jeszcze jeden upadek, jedna rana na kolanie
Parę szarych chwil w boleści ciała
Jedna radość, jedno jeszcze zła poznanie
Droga kamienista, upał, chwila spękana i mała.
Powracam wreszcie gdzie mnie czekają
Tam gdzie uczucia jak rzeki wartkie
Do ścian, co od lat mnie rozpoznają
Wróciłem mamo! - dostałaś kartkę?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
KARTKA Z WAKACJI
KARTKA Z WAKACJI
Pozostałe wiersze autora:
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz