Bryll Ernest - Kantyczka
Boże ochroń ludzi biednych
Kiedy człapią umęczeni
Po rozkisłej od łez ziemi
Boże daj nam dzień powszedni
Boże ogrzej swym oddechem
Tych co godzinami stali
I niczego nie dostali
Boże rozśmiesz ich swym śmiecham
Boże spraw niech na śmietnisku
Dźwignie się zdeptany krzaczek
I choć w świecie jest inaczej
Wspomóż ten nadziei listek
Boże wspomóż ludzi biednych
Rzuć jak kładkę promyk-jasność
Byśmy przeszli nad przepaścią
Boże daj nam dzień powszedni
4 XII 1981
Adwent, 1986
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [A chociaż to był kamień wesoło siedliśmy]
* * * [Może będziemy mogli doczekać,]
* * * [Może ten stary,]
* * * [Podaj mi rękę. Tylko tyle mamy]
* * * [Przyjdź do nas...]
* * * [Skąd to zmęczenie...]
* * * [Uczyć się być mężczyzną...]
Ballada o drzewach
Boże Narodzenie
Cóż
Epitafium
Kantyczka
Lawina
Malowanie żony
* * * [A chociaż to był kamień wesoło siedliśmy]
* * * [Może będziemy mogli doczekać,]
* * * [Może ten stary,]
* * * [Podaj mi rękę. Tylko tyle mamy]
* * * [Przyjdź do nas...]
* * * [Skąd to zmęczenie...]
* * * [Uczyć się być mężczyzną...]
Ballada o drzewach
Boże Narodzenie
Cóż
Epitafium
Kantyczka
Lawina
Malowanie żony