Dybski Przemysław - Kałuża łez
Kałuża łez
A gdy kiedyś mnie zabraknie,
bo to nagle się wydarzy
i w najbliższym czasie stanie,
nikt niczego nie skojarzy.
Nie pomyśli i nie spyta
w czym zawinił i dlaczego,
wszystkie błędy moje wyda,
a zrobiłem to przez niego.
Żywot mój żywotem marnym
pełnym klęsk i niepowodzeń,
jak i w sądzie- prawem karnym
nie brak w życiu mym osądzeń.
Lecz nadchodzi już ta chwila,
z małej chmury wielka burza,
z tego świata daję dyla-
mą spuścizną z łez kałuża !(b.i.)
A gdy kiedyś mnie zabraknie,
bo to nagle się wydarzy
i w najbliższym czasie stanie,
nikt niczego nie skojarzy.
Nie pomyśli i nie spyta
w czym zawinił i dlaczego,
wszystkie błędy moje wyda,
a zrobiłem to przez niego.
Żywot mój żywotem marnym
pełnym klęsk i niepowodzeń,
jak i w sądzie- prawem karnym
nie brak w życiu mym osądzeń.
Lecz nadchodzi już ta chwila,
z małej chmury wielka burza,
z tego świata daję dyla-
mą spuścizną z łez kałuża !(b.i.)
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
b. i., dybski, kałuża łez, kałuża, łez
b. i., dybski, kałuża łez, kałuża, łez
Pozostałe wiersze autora:
bezimienny wiersz
Kałuża łez
Ludzie
Mój Anioł
Pytania?- życiowe...
Surrealistyczne gdybania przy zachodzie słońca
bezimienny wiersz
Kałuża łez
Ludzie
Mój Anioł
Pytania?- życiowe...
Surrealistyczne gdybania przy zachodzie słońca