sobolewski Jan - Jeszcze dzi¶
Modle się by przez kwieciste zaslony lato zawsze się wkradalo
I wonny swój urok nad domowym zaciszem roztaczalo
Modle się tyle jak każdy Rzymianin
Aby sily i milosci dla innych starczalo,
By gromow i blyskawic nad czole jak najmniej się zbieralo
Bym dzien wital z usmiechem i minuty ani jednej nie zalowalowal
Bym chwalil dzien obfity w rozmaite słowa
W którym nawet zolw co leniwie wloczy nogami
I przesciga mnie w trawaniu, z radoscia uzywal i siebie nie zaniebywal
Pokornie i radosnie nad swiatem się pochylal
I niech jesien tylko z paleta mistrza się kojarzy, azima z rumiencem ktorry panna ostatnia
Z luboscia daje.
I wonny swój urok nad domowym zaciszem roztaczalo
Modle się tyle jak każdy Rzymianin
Aby sily i milosci dla innych starczalo,
By gromow i blyskawic nad czole jak najmniej się zbieralo
Bym dzien wital z usmiechem i minuty ani jednej nie zalowalowal
Bym chwalil dzien obfity w rozmaite słowa
W którym nawet zolw co leniwie wloczy nogami
I przesciga mnie w trawaniu, z radoscia uzywal i siebie nie zaniebywal
Pokornie i radosnie nad swiatem się pochylal
I niech jesien tylko z paleta mistrza się kojarzy, azima z rumiencem ktorry panna ostatnia
Z luboscia daje.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Jeszcze
Jeszcze