wiersze-poezja.info

 

grześlak marcin - Jestem wszędzie...

Jestem wszędzie.
W nocy, gdy cię budzą dźwieki,
Gdy sny idą koszmarną drogą,
Gdy pot wcierasz w poduszkę
Miotając się z lewa na prawo.

Jestem wszędzie.
W dzień, kiedy za siebie spoglądasz,
Staję, gdzie ty stać już nie możesz,
Idę tam, gdzie ty się iść boisz,
Myślę o czym ty już niepotrafisz.

Jestem nim.
Tam gdzie ty, tam gdzie ja.
Z twoim cieniem cieniem jestem,
Nawet, gdy sama przed nim umykasz
Stąpam ci w stopy, zanim ty w nie wstąpisz

Jestem mistrzem.
Zabijam ci życie pojąc się jego smrodem,
Gnijącą materią, której nigdy nie odzyskasz.
Jesteś jak w klatce a cierniwych pazurów,
Które szastają twoim marnym światem.

Jestem bogiem.
Rzaden płacz, rzaden melodyjny skowyt
Nie zmiękczy tytanowego serca
Spowitego w stalową zbroję duszy.
Dla ciebie bez serca, dla ciebie bez duszy.

Tak ... jestem twoim bogiem.
Piekielnym panem o rogatej twarzy.
Za utracony czas przed twoją nocą
Zabiorę ci czas przed twoim świtem.
I już znikniesz nigdy nie nęcąc nieba.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
netia | schody ruchome | Travel revievs | Aparaty cyfrowe canon | Aleksandryt