Lewandowski Tomasz - Jesteśmy
Jesteśmy;
Tacy mali, że zagubieni w ciszy
Tacy wielcy na wskroś, że nieobjęci głuszą
I tacy niepozorni bardzo
I tacy wyraźni zarazem
Choć zabłąkani w cieniu
Jesteśmy; być może i nie może być; że nas nie ma
Lecimy jak ćmy do światła
Trzepocząc skrzydłami tak cicho,
Że lepszy liść spadający z drzewa
I myślimy w nieprzerwanej ciszy,
Że żyjemy lecąc...
Nadsłuchujemy, że żyjemy starając się słuchać...
I tylko cisza zadaje pytanie bezdźwięcznie-
Na jakim etapie śmierci; JESTEŚMY?
Tacy mali, że zagubieni w ciszy
Tacy wielcy na wskroś, że nieobjęci głuszą
I tacy niepozorni bardzo
I tacy wyraźni zarazem
Choć zabłąkani w cieniu
Jesteśmy; być może i nie może być; że nas nie ma
Lecimy jak ćmy do światła
Trzepocząc skrzydłami tak cicho,
Że lepszy liść spadający z drzewa
I myślimy w nieprzerwanej ciszy,
Że żyjemy lecąc...
Nadsłuchujemy, że żyjemy starając się słuchać...
I tylko cisza zadaje pytanie bezdźwięcznie-
Na jakim etapie śmierci; JESTEŚMY?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
życie, cisza, czas, ćma, skrzydła
życie, cisza, czas, ćma, skrzydła
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Gdzie byłeś Panie...]
Bunt niewiernego serca
Fotografia Boga
Jesteśmy
Naiwność
Pojednanie
Prorokadło
Smutne dzieci
Upojenie
* * * [Gdzie byłeś Panie...]
Bunt niewiernego serca
Fotografia Boga
Jesteśmy
Naiwność
Pojednanie
Prorokadło
Smutne dzieci
Upojenie