Chylewski Marek - Jesiennie
Kiedy odejdę, płomień mój już na zawsze zagaśnie.
Iskierki tliły będą się jeszcze przez chwilę.
Opadnę wietrznie niczym liść z jesiennego drzewa o wczesnym poranku, by w porannej rosie jeszcze spowity pozostać już tylko wspomnieniem...
Iskierki tliły będą się jeszcze przez chwilę.
Opadnę wietrznie niczym liść z jesiennego drzewa o wczesnym poranku, by w porannej rosie jeszcze spowity pozostać już tylko wspomnieniem...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
przemijanie
przemijanie