Such Paula - Ja- chemia
Zasad coraz mniej,
Kwasy wiodą prym.
Analiza, rozkład.
Jod pisany przez "a" w sercu mam.
"Magnes" przyciąga element.
Czasem żelazny optymizm pomaga przetrwać.
Tlen- zdecydowanie TAK- mój faworyt.
To dobrze, że tyle we mnie wszystkiego.
Moje rozkładające się zwłoki zostawią niebezpiecznie wieczny ślad.
Będę w glebie, w roślinach, w wodzie.
A w końcu jakieś nieszczęsne dziewczę
Zje marchewkę wyhodowaną na mnie i napisze:
" Ja- chemia, zasad coraz mniej..."
Kwasy wiodą prym.
Analiza, rozkład.
Jod pisany przez "a" w sercu mam.
"Magnes" przyciąga element.
Czasem żelazny optymizm pomaga przetrwać.
Tlen- zdecydowanie TAK- mój faworyt.
To dobrze, że tyle we mnie wszystkiego.
Moje rozkładające się zwłoki zostawią niebezpiecznie wieczny ślad.
Będę w glebie, w roślinach, w wodzie.
A w końcu jakieś nieszczęsne dziewczę
Zje marchewkę wyhodowaną na mnie i napisze:
" Ja- chemia, zasad coraz mniej..."
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
człowiek, dziewczyna,
człowiek, dziewczyna,
Pozostałe wiersze autora:
Byłeś i będziesz
Czasy szaleńców
Deszczowa pogoda
Dla Ciebie
Dzban
Ja- chemia
Ja- Mgiełka
Jak bym tak mogła...
Lasy u mych stóp
Lekarz Czas
Ludzie śniegu
Matrwa dziewczyna
Moja dusza
Nie szukaj mnie
Pęknięta szklanka
Pragnienie
sen
Tak chciałabym...
Tęsknota
Trumna
Walizka
Wigilia
Zapach jaśminu
Zwać się
Byłeś i będziesz
Czasy szaleńców
Deszczowa pogoda
Dla Ciebie
Dzban
Ja- chemia
Ja- Mgiełka
Jak bym tak mogła...
Lasy u mych stóp
Lekarz Czas
Ludzie śniegu
Matrwa dziewczyna
Moja dusza
Nie szukaj mnie
Pęknięta szklanka
Pragnienie
sen
Tak chciałabym...
Tęsknota
Trumna
Walizka
Wigilia
Zapach jaśminu
Zwać się