Straszewski Konrad - Herosie
Czemuż to drżą liście Twych rąk niczym nie poruszone
Dlaczego nie wzlatujesz orle ciemnowłosy
I po co wzdychanie bliskich ich spojrzenia wzruszone
Zupełnie ciche milczenie i poruszone głosy
Czyżby podmuch wiatru już nie wystarczał
Nadal chcesz być herosem mimo upadków
Przecież życie to i tak jedna wielka farsa
A czy Ty pamiętasz wszystkich swych przodków?
Dlaczego nie wzlatujesz orle ciemnowłosy
I po co wzdychanie bliskich ich spojrzenia wzruszone
Zupełnie ciche milczenie i poruszone głosy
Czyżby podmuch wiatru już nie wystarczał
Nadal chcesz być herosem mimo upadków
Przecież życie to i tak jedna wielka farsa
A czy Ty pamiętasz wszystkich swych przodków?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
pamięć, pytania
pamięć, pytania
Pozostałe wiersze autora:
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie