Mierzwa Marek - Grzech smutku
Miłość matki mam
- sercowy kwiat
rosą łez skąpany
Miłość ojca mam
- asfaltowa droga
słońcem wysmagana
Miłość ludzi mam
- wiatr przezpolny
taki czasem gnany
Lecz smutek tnie
serce
jak miecz obosieczny truskawkę
A ja:
widzę chwasty jak pęta
naszyjnie bolesne
bezdrożami chodzę jak myśl
o Bożym istnieniu
wiatru nie czuję jak trup
cmentarnie samotny
Grzeszę swym smutkiem
Boże
mając wszystko...
A świat płacze
łzami
głodnych dzieci!
- sercowy kwiat
rosą łez skąpany
Miłość ojca mam
- asfaltowa droga
słońcem wysmagana
Miłość ludzi mam
- wiatr przezpolny
taki czasem gnany
Lecz smutek tnie
serce
jak miecz obosieczny truskawkę
A ja:
widzę chwasty jak pęta
naszyjnie bolesne
bezdrożami chodzę jak myśl
o Bożym istnieniu
wiatru nie czuję jak trup
cmentarnie samotny
Grzeszę swym smutkiem
Boże
mając wszystko...
A świat płacze
łzami
głodnych dzieci!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
grzech smutek płacz dzieci głów miłość ból trup Bóg
grzech smutek płacz dzieci głów miłość ból trup Bóg
Pozostałe wiersze autora:
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz