Gajda Ewa - Grzech
Znów zapomniałam
zapomnieć
Zostawiłam
zapalone świece
i klucz w drzwiach
Na stole lampa
rzuca cień na ścianę
Półokrągły
i groźny
Wyjść poza niego
to grzech
Ja grzeszę codziennie
kilka razy
zapomnieć
Zostawiłam
zapalone świece
i klucz w drzwiach
Na stole lampa
rzuca cień na ścianę
Półokrągły
i groźny
Wyjść poza niego
to grzech
Ja grzeszę codziennie
kilka razy
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Animacje
Balansując na krawędzi
Baletnica
Chwila
Ciąg dalszy
Grzech
Kałuża
Kolejny raz
Mania posiadania
Marzec
Mijając kałuże
Moja pomyłka
Mój sen
Mój świat
Nie o mnie...
Ocean istnienia
Ogołocenie
Piaskownica
Po drugiej stronie gwiazd
Poranek we mgle
Postęp
Powtórka
Radość istnienia
Teraźniejszość
Upadek
Zegar
Animacje
Balansując na krawędzi
Baletnica
Chwila
Ciąg dalszy
Grzech
Kałuża
Kolejny raz
Mania posiadania
Marzec
Mijając kałuże
Moja pomyłka
Mój sen
Mój świat
Nie o mnie...
Ocean istnienia
Ogołocenie
Piaskownica
Po drugiej stronie gwiazd
Poranek we mgle
Postęp
Powtórka
Radość istnienia
Teraźniejszość
Upadek
Zegar