Paniczko Mariusz - Grób Kochanków
Przychodzę znowu sam na ten cmentarz,
trzymam kwiaty-zwiędły już
Kiedy tu byłem-tego nie pamiętam,
kwiaty płaczą, brak im tchu.
Przed grobem padam na kolana
i modlę się by Bóg siłę mi dał
Przecież każda moja rana
to tysiąc w jedno miejsce strzał.
Odpowiedz mi na to pytanie-
dlaczego odeszłaś, zostawiłaś mnie
To dla Ciebie te kwiaty-dla Ciebie kochanie
z mojego serca...weź je
Tylko wspomnienia po Tobie zostały
kilka zdjęć i urwany w połowie film
Pamiętasz jak serca kochały
kiedyś miały wszystko-a dzisiaj nic.
Patrzę na grób z pochylonym czołem
i widzę w nim Twoją twarz
Układam kwiaty tak jak zacząłem
odeszłaś Ty-to odejdę ja.
I znowu przychodzę na ten cmentarz
trzymam kwiaty-więdną znów
Byłem tu wczoraj- jak dziś to pamiętam
kwiaty płaczą-a co więcej mogą móc ?
Gdy odeszłaś od tak nagle
i zawalił się kruchy świat
Wszystkie róże szybko zwiędły
usechł już każdy kwiat.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Grób
Grób