Lewandowski Tomasz - Fotografia Boga
Jest zima.
Śnieg na dworze prószy.
Góry, piękny widok za oknem.
W domu kominek,
Gdzie ogrzewamy dłonie.
Niedługo święta.
Czas zmian w duszy...
Dookoła kominka
Chmara dzieci
Siedzi i słucha
Opowieści sędziwego staruszka.
Trochę on siwy,
Niziutki,
W wyświechtanych ciuchach.
Opasły ma brzuch.
Uśmiech od ucha do ucha.
A oczy jego zdawały by się mówić
Żeby go przytulić,
Obdarzyć zaufaniem,
I słuchać, słuchać, słuchać...
Taki, którego by wyśmiali na ulicy,
Taki, jak nasz dziadek.
Trochę nawet zrzędliwy,
Co powie, a ty nie posłuchasz,
Ale potem przyznasz rację.
Gdy kończył swą opowieść,
Brał dzieci na kolana.
Siedział, badał swym ciepłym spojrzeniem.
A te najmniejsze huśtał
Na swych długich wąsach,
Spełniając ich marzenia.
Patrząc na ich małe serca,
Tulił je i
Słuchał, słuchał, słuchał...
Śnieg na dworze prószy.
Góry, piękny widok za oknem.
W domu kominek,
Gdzie ogrzewamy dłonie.
Niedługo święta.
Czas zmian w duszy...
Dookoła kominka
Chmara dzieci
Siedzi i słucha
Opowieści sędziwego staruszka.
Trochę on siwy,
Niziutki,
W wyświechtanych ciuchach.
Opasły ma brzuch.
Uśmiech od ucha do ucha.
A oczy jego zdawały by się mówić
Żeby go przytulić,
Obdarzyć zaufaniem,
I słuchać, słuchać, słuchać...
Taki, którego by wyśmiali na ulicy,
Taki, jak nasz dziadek.
Trochę nawet zrzędliwy,
Co powie, a ty nie posłuchasz,
Ale potem przyznasz rację.
Gdy kończył swą opowieść,
Brał dzieci na kolana.
Siedział, badał swym ciepłym spojrzeniem.
A te najmniejsze huśtał
Na swych długich wąsach,
Spełniając ich marzenia.
Patrząc na ich małe serca,
Tulił je i
Słuchał, słuchał, słuchał...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Bóg, fotografia
Bóg, fotografia
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Gdzie byłeś Panie...]
Bunt niewiernego serca
Fotografia Boga
Jesteśmy
Naiwność
Pojednanie
Prorokadło
Smutne dzieci
Upojenie
* * * [Gdzie byłeś Panie...]
Bunt niewiernego serca
Fotografia Boga
Jesteśmy
Naiwność
Pojednanie
Prorokadło
Smutne dzieci
Upojenie