Piechal Marian - Epiktet
Wszystko zawodzi,
nic nie poręcza,
wali się góra,
dół się zapada,
dno niżej dna.
Na czym się oprzeć?
Na heliotropizmie.
Co robić? Z nocy
wydniewać. Stopy
od cienia swego
odrywać. Z błysku
łzy kulę słońca
wytaczać. Iścić.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza: