Kapera Tomasz - Egzekucja na gąbczastym stryczku
Czas.
Kacie mój w kapturze
zamszowym,
kruczo-czarnym.
Za nisko, za nisko wciąż
unosisz topór dzierżąc go
w swych zimnych dłoniach
i martwych palcach
bez czerwonosci jak Morsztyna trup.
Nie starcza Ci sił?
A może to strach?
dziwne, bo przecież
niepierwszy to raz.
Tnij więc, a porządnie,
jeśli masz ciąć...
...nie, zapłaty nie będzie
starzejesz się...
Kacie mój w kapturze
zamszowym,
kruczo-czarnym.
Za nisko, za nisko wciąż
unosisz topór dzierżąc go
w swych zimnych dłoniach
i martwych palcach
bez czerwonosci jak Morsztyna trup.
Nie starcza Ci sił?
A może to strach?
dziwne, bo przecież
niepierwszy to raz.
Tnij więc, a porządnie,
jeśli masz ciąć...
...nie, zapłaty nie będzie
starzejesz się...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć, przemijanie, smutek, odchodzenie, pożegnanie, żal
śmierć, przemijanie, smutek, odchodzenie, pożegnanie, żal