wiersze-poezja.info

 

Verik Alia - Dziwaki


nie piszę, nie maluję
tylko siedzę tu i się psuje
me wnętrza gniją w bezładzie
aorta odpadła od serca
mózg zamieszkują dziwaki,
które szepczą- autodestrukcja-
i móżdżek też kapituluje,
przysadka, płuco i nerka...

i siedzę tutaj zamknięta
klucza po ciemku szukam-
ma dusza nie odpowiada
a krzyczy: zabierz mnie Boże do nieba

pierdoły ktoś opowiada
a inni bacznie słuchają
a ja tu siedzę bezradna
bo czuje jak serce umiera

umiera me serce, ma miłość
do siebie, do ludzi, do świata
i jestem jak kamikaze
i gówno po sobie zjadam

a to co zostało wariuje
i nic mnie już nie obchodzi
umieram powoli z przestrachem
bo nie wiem gdzie zajdę tej nocy




25-03-2003

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
słabość
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
spa nad morzem | Kasyno | Urząd skarbowy olsztyn | halluksy | Mieszkania Katowice