wiersze-poezja.info

 

Rynkiewicz Waldemar - Dziadek Stach

Porwała myśl
znów niesie falą w złoty piach
na brzegu zamek wznosząc wzwyż
wspomnieniem bawi się nasz dziadek Stach

A w morzu szum
litości brak dla wspomnień złych
dobiega końca mglisty dzień
przy brzegu widać dziadka cień

Wieczorem
przy kominie na fotelu
w oczach jego zapatrzonych w dym istnienia
ta wieczna trwoga przeznaczenia
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
istnienie
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Kasyno | upload zdjęć | karma dla kotów | kominy | Piłka Nożna Live