Norwid Cyprian Kamil - Duchów-walka
Niech się podniesie na Zachodzie głowa,
To zaraz wstęga na nią orderowa
Znad Newy leci, jak meteor złoty;
Niech na Północy serca gdzie połowa,
Kruszyna serca, ciągłe wytrwa grzmoty,
To nad Sekwanę wraz skieruje loty...
- Tak długoż, długoż Przedwiecznego wiosły
Będą się nawy te ku sobie niosły
Z wyszczerzonymi paszczękami śpiżu?...
- Tak długoż kośćmi będziesz grać ludzkiemi
O Chrystusowy płaszcz, żołdaku-ziemi,
Na opuszczonych odłogach -- przy krzyżu!
To zaraz wstęga na nią orderowa
Znad Newy leci, jak meteor złoty;
Niech na Północy serca gdzie połowa,
Kruszyna serca, ciągłe wytrwa grzmoty,
To nad Sekwanę wraz skieruje loty...
- Tak długoż, długoż Przedwiecznego wiosły
Będą się nawy te ku sobie niosły
Z wyszczerzonymi paszczękami śpiżu?...
- Tak długoż kośćmi będziesz grać ludzkiemi
O Chrystusowy płaszcz, żołdaku-ziemi,
Na opuszczonych odłogach -- przy krzyżu!
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Co? Jej powiedzieć...]
* * * [Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie]
Bema pamięci żałobny-rapsod
Czasy
Daj mi wstążkę błękitną...
Do obywatela Johna Brown
Duchów-walka
Fortepian Chopina
Ironia
Jesień
Język ojczysty
Klątwy
Marionetki
Modlitwa
Moja piosenka
Moja piosnka I
Mój ostatni sonet
Na zgon poezji
Pamiątka
Pielgrzym
Pióro
Przeszłość
Śmierć
Tęcza
Trzy strofki
W Weronie
* * * [Co? Jej powiedzieć...]
* * * [Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie]
Bema pamięci żałobny-rapsod
Czasy
Daj mi wstążkę błękitną...
Do obywatela Johna Brown
Duchów-walka
Fortepian Chopina
Ironia
Jesień
Język ojczysty
Klątwy
Marionetki
Modlitwa
Moja piosenka
Moja piosnka I
Mój ostatni sonet
Na zgon poezji
Pamiątka
Pielgrzym
Pióro
Przeszłość
Śmierć
Tęcza
Trzy strofki
W Weronie