Gogłuska Marta - Drzewo bez gałęzi
kopię gwiazdy
porosłe na papierowym suficie
daję im schronienie
w arteriach płuc zalążek oddechu
szybszy niż jaskółka
zdmuchuje martwą pleśń ich błysków
rozsuwa nabrzmiałe śniegiem chmury
popękane naporem
porozwieszanego na drzewach żalu
zamieniając się w pianę
skwierczący ból odbiera mi drżenie
ruch i krwawię z otwartych ran
jak one śmiały ?
błyszczące tandetne na czubkach wystawy
nie są upoważnione
do przyprawiania o tęsknotę
porosłe na papierowym suficie
daję im schronienie
w arteriach płuc zalążek oddechu
szybszy niż jaskółka
zdmuchuje martwą pleśń ich błysków
rozsuwa nabrzmiałe śniegiem chmury
popękane naporem
porozwieszanego na drzewach żalu
zamieniając się w pianę
skwierczący ból odbiera mi drżenie
ruch i krwawię z otwartych ran
jak one śmiały ?
błyszczące tandetne na czubkach wystawy
nie są upoważnione
do przyprawiania o tęsknotę
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
gwiazdy noc smutek tęsknota oczekiwanie sen
gwiazdy noc smutek tęsknota oczekiwanie sen
Pozostałe wiersze autora:
Białe szaty
Drzewo bez gałęzi
Fuga na wiatr i Światło
Obrazek
Przebudzenia
Święta noc
Białe szaty
Drzewo bez gałęzi
Fuga na wiatr i Światło
Obrazek
Przebudzenia
Święta noc