Wójcik Kacha - Do postaci wymyślonej
Moje serce popada w anoreksję,
Głodne Twej miłości i uczuć niesyte.
Uciekasz myślami od moich marzeń,
Które wciąż biegną nie mogąc Cię dogonić.
Unikasz mych spojrzeń, nie zważasz prawie
Wcale na me gesty, ruchy czy słowa,
A ja tak bardzo Cię kocham,
Że gdy budząc się rano, myśl moja tak ulotna
Już wokół Ciebie jak opętana
Fruwa nie męcząc się wcale.
Mój miły, kochany, powiedz proszę,
Dlaczego tak trudno Ci zrozumieć,
Że czuję do Ciebie coś więcej niż przyjaźń.
Głodne Twej miłości i uczuć niesyte.
Uciekasz myślami od moich marzeń,
Które wciąż biegną nie mogąc Cię dogonić.
Unikasz mych spojrzeń, nie zważasz prawie
Wcale na me gesty, ruchy czy słowa,
A ja tak bardzo Cię kocham,
Że gdy budząc się rano, myśl moja tak ulotna
Już wokół Ciebie jak opętana
Fruwa nie męcząc się wcale.
Mój miły, kochany, powiedz proszę,
Dlaczego tak trudno Ci zrozumieć,
Że czuję do Ciebie coś więcej niż przyjaźń.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, uczucie
miłość, uczucie
Pozostałe wiersze autora:
Chcę zapomnieć
Do postaci wymyślonej
Jesień
Katyń - Golgota Wschodu
Obraz jesieni
Samotna i rozżalona
Chcę zapomnieć
Do postaci wymyślonej
Jesień
Katyń - Golgota Wschodu
Obraz jesieni
Samotna i rozżalona