Zaczyk Monika - Do dowolnej interpretacji
Potknęłam się
Upadłam na twarz
Wprost na księżycowe kamienie
Ukradłam kilka z nich
Schowałam do skórzanego worka
Goniona wiatrem, uciekłam
Na spadającej gwieździe
Dotarłam na Ziemię
A z niej wraz z wodą do nieba
Umarłam w słońcu
Poczym powstałam z popiołów
Jak feniks
I na jeden wieczór stałam się zachodem słońca
Widzianym tylko z Ziemi
Potem odleciałam, a za mną spadały złote pióra
Upadłam na twarz
Wprost na księżycowe kamienie
Ukradłam kilka z nich
Schowałam do skórzanego worka
Goniona wiatrem, uciekłam
Na spadającej gwieździe
Dotarłam na Ziemię
A z niej wraz z wodą do nieba
Umarłam w słońcu
Poczym powstałam z popiołów
Jak feniks
I na jeden wieczór stałam się zachodem słońca
Widzianym tylko z Ziemi
Potem odleciałam, a za mną spadały złote pióra
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
upadek, powstanie
upadek, powstanie
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Popłynęła łza]
* * * [Szaleję, kiedy przypadkiem]
* * * [W śpiewie nocy zasypiam ogarnięta obawami]
* * * [Zdmuchując niezapaloną świecę]
* * * [Zgubiłam gdzieś w płomieniach]
A jednak - c.d. nastąpił
Ani słowa
Apostrofa
Bezwstydna
Chora miłość
Dla pytających co dalej
Do dowolnej interpretacji
Etapy codziennych refleksji
Jak tu kochać
Jednak w miłości jest coś z chemii
Jedyny taki wiersz
Miguel de Cervantes Saavedera miał rację
Może czyjaś historia
Nawyk
Nawyki romantyczek
Nie
Nie ma już nic
Nieskończoność
Obłęd
Odrzucenie rutyny
Paradoks
Początki i końce
Powrót
Rozmowa z drogą
Śmierć narkomana
W bramy nieba
Z dedykacją dla pesymistów
Zamknięte serce
Zapatrzona
Zbrodnia
Źródła
* * * [Popłynęła łza]
* * * [Szaleję, kiedy przypadkiem]
* * * [W śpiewie nocy zasypiam ogarnięta obawami]
* * * [Zdmuchując niezapaloną świecę]
* * * [Zgubiłam gdzieś w płomieniach]
A jednak - c.d. nastąpił
Ani słowa
Apostrofa
Bezwstydna
Chora miłość
Dla pytających co dalej
Do dowolnej interpretacji
Etapy codziennych refleksji
Jak tu kochać
Jednak w miłości jest coś z chemii
Jedyny taki wiersz
Miguel de Cervantes Saavedera miał rację
Może czyjaś historia
Nawyk
Nawyki romantyczek
Nie
Nie ma już nic
Nieskończoność
Obłęd
Odrzucenie rutyny
Paradoks
Początki i końce
Powrót
Rozmowa z drogą
Śmierć narkomana
W bramy nieba
Z dedykacją dla pesymistów
Zamknięte serce
Zapatrzona
Zbrodnia
Źródła