wiersze-poezja.info

 

Magdi - Do T.

Był ktoś...kogo kochałam
Był też ktoś komu ufałam...
Był przyjacielem...
Potem się zakochałam...
Ujawniłam swe uczucia z nadzieją
Że i Jego zmysły oszaleją.
Nie oszalały,
Jedyne co się stało - upadły me ideały.
Skończyło się-co miało trwać wiecznie,
W grze miłość & przyjaźń-jest niebezpiecznie.
Widziałam go..
Raz,drugi,trzeci...
Lecz znowu zachowaliśmy się jak dzieci.
Spojrzeliśmy na siebie w milczeniu,
Ja zatopiłam się w cierpieniu,
A Ty? Ty poszedłeś gdzieś...
Nie pozostawiając po sobie nawet bezszelestnego "cześć".
Upadłam jak anioł,który stracił swe skrzydła
Nawet nasza "przyjaźń" mi zbrzydła.
Roznieciła się iskra nienawiści,
Może zemsty i zawiści..
Z dobrego powstało złe,
Już nie wiem co się dzieje...
Czy to wpływ otoczenia?
A może w końcu zrobiłeś rachunek sumienia?
Nie jestem warta niczego?
Mylisz się drogi kolego..
Docenisz coś jak to stracisz...
Kiedyś mi za każdą z łez zapłacisz...
To nie zemsta...
To jest jak homeostaza,
Jak trwająca wciąż zaraza...
Pożyjemy zobaczymy,może kiedyś się pogodzimy...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
Pozostałe wiersze autora:
Do T.
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Gdynia w Monopoly | kurs html | Śmieszne zdjęcia | Płaski brzuch | dentysta rzeszów