wiersze-poezja.info

 

Majewska Ariadna - Dla chomika Tofika

Pewnego dnia
przyniosłam Ci marchewkę.
Wołałam.
Ty nie przychodziłeś.
Delikatnie dotknęłam Twego futerka,
które lekko wystawało spod sianka.
Nie ruszyłeś się.

Moja głowa była pełna od myśli.
Czy to koniec?
Cofnęłam się w czasie do chwili,
w której Cię dostałam,
Pamiętałam pierwsze zabawy,
pamiętałam gdy Cię oswoiłam.
Jeszcze raz Cię dotknęłam.
Byłeś zimny.

Moje oczy napełniały się łzami.
Delikatnie zdjęłam Twoją chatkę
w której znalazłam Cię...
Nie żyłeś.

Brakuje mi Ciebie Tofiku.
Nawet nie wiesz jak bardzo.
Codziennie usypiałeś mnie
biegając na karuzeli.

A teraz?
Jak mam spać,
jak mam zapomnieć
te dni gdy razem
się bawiliśmy,
gdy jadłeś
z moich rąk ziarno,
gdy rozśmieszałeś mnie
kiedy byłam smutna.
Tych chwil już nie będzie.
Zachowam je tylko w pamięci i sercu.
Na zawsze.

Odszedłeś zimą.
Niespodziewanie zasnąłeś.
Ale to nie był zwykły sen.
Nigdy się z niego już nie obudzisz.
A miałeś dopiero dwa lata.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
chomik, zwierzęta, Tofik, przyjaciel, odszedł z tego świata
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Urząd skarbowy w pruszkowie | Wiersze | Lek na chorobę Alzheimera | ERP | ogłoszenia