Majewska Ariadna - Dla chomika Tofika
Pewnego dnia
przyniosłam Ci marchewkę.
Wołałam.
Ty nie przychodziłeś.
Delikatnie dotknęłam Twego futerka,
które lekko wystawało spod sianka.
Nie ruszyłeś się.
Moja głowa była pełna od myśli.
Czy to koniec?
Cofnęłam się w czasie do chwili,
w której Cię dostałam,
Pamiętałam pierwsze zabawy,
pamiętałam gdy Cię oswoiłam.
Jeszcze raz Cię dotknęłam.
Byłeś zimny.
Moje oczy napełniały się łzami.
Delikatnie zdjęłam Twoją chatkę
w której znalazłam Cię...
Nie żyłeś.
Brakuje mi Ciebie Tofiku.
Nawet nie wiesz jak bardzo.
Codziennie usypiałeś mnie
biegając na karuzeli.
A teraz?
Jak mam spać,
jak mam zapomnieć
te dni gdy razem
się bawiliśmy,
gdy jadłeś
z moich rąk ziarno,
gdy rozśmieszałeś mnie
kiedy byłam smutna.
Tych chwil już nie będzie.
Zachowam je tylko w pamięci i sercu.
Na zawsze.
Odszedłeś zimą.
Niespodziewanie zasnąłeś.
Ale to nie był zwykły sen.
Nigdy się z niego już nie obudzisz.
A miałeś dopiero dwa lata.
przyniosłam Ci marchewkę.
Wołałam.
Ty nie przychodziłeś.
Delikatnie dotknęłam Twego futerka,
które lekko wystawało spod sianka.
Nie ruszyłeś się.
Moja głowa była pełna od myśli.
Czy to koniec?
Cofnęłam się w czasie do chwili,
w której Cię dostałam,
Pamiętałam pierwsze zabawy,
pamiętałam gdy Cię oswoiłam.
Jeszcze raz Cię dotknęłam.
Byłeś zimny.
Moje oczy napełniały się łzami.
Delikatnie zdjęłam Twoją chatkę
w której znalazłam Cię...
Nie żyłeś.
Brakuje mi Ciebie Tofiku.
Nawet nie wiesz jak bardzo.
Codziennie usypiałeś mnie
biegając na karuzeli.
A teraz?
Jak mam spać,
jak mam zapomnieć
te dni gdy razem
się bawiliśmy,
gdy jadłeś
z moich rąk ziarno,
gdy rozśmieszałeś mnie
kiedy byłam smutna.
Tych chwil już nie będzie.
Zachowam je tylko w pamięci i sercu.
Na zawsze.
Odszedłeś zimą.
Niespodziewanie zasnąłeś.
Ale to nie był zwykły sen.
Nigdy się z niego już nie obudzisz.
A miałeś dopiero dwa lata.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
chomik, zwierzęta, Tofik, przyjaciel, odszedł z tego świata
chomik, zwierzęta, Tofik, przyjaciel, odszedł z tego świata
Pozostałe wiersze autora:
Dla chomika Tofika
Jak wygląda myśl?
Jesień
Kot na święta
Park Narodowy
Słodyczana
Ufoludek
Dla chomika Tofika
Jak wygląda myśl?
Jesień
Kot na święta
Park Narodowy
Słodyczana
Ufoludek