Maciąg Aleksandra - Dźwięki (AM)
tabletki leżą swobodnie
na stole
nie zwracając niczyjej uwagi
słyszę głosy
błagające o litość
dochodzę do stołu
ciekawość mnie zżera
niepewnością napawa - przecież tu nikogo nie ma
natężenie głosów wzrasta
uwagę przekłuwają tabletki
czerwone, okrągłe
Biorę jedną do ręki
oglądam z każdej strony
kusi mnie - połykam
Biorę następną i jeszcze jedną
zachłannie by nikt ich nie zabrał
egoistka
Przerażenie w oku - nie ma więcej
w szaleńczym poszukiwaniu upadam
zasypiam
lecz słyszę głosy z oddali
ostre szarpnięcia za ramię - nagle ustają
glosy rozpraszają się w każdą stronę - cichną powoli
Już tylko CISZA......
na stole
nie zwracając niczyjej uwagi
słyszę głosy
błagające o litość
dochodzę do stołu
ciekawość mnie zżera
niepewnością napawa - przecież tu nikogo nie ma
natężenie głosów wzrasta
uwagę przekłuwają tabletki
czerwone, okrągłe
Biorę jedną do ręki
oglądam z każdej strony
kusi mnie - połykam
Biorę następną i jeszcze jedną
zachłannie by nikt ich nie zabrał
egoistka
Przerażenie w oku - nie ma więcej
w szaleńczym poszukiwaniu upadam
zasypiam
lecz słyszę głosy z oddali
ostre szarpnięcia za ramię - nagle ustają
glosy rozpraszają się w każdą stronę - cichną powoli
Już tylko CISZA......
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
samobójstwo
samobójstwo