Darivsz - Czarna Róża
Róża, kwiat piękny, świetlisty, zachwycający.
Lecz gdy pęka,
ze snu wychodzę
co światłem było, ciemnością się staje.
I nurt szczęścia zatrwarzający.
Czerwona i piękna, czarną się tworzy.
Muza niechętnie,
i wena się kończy.
Wskazówka jednak pędzi do przodu.
I dnia mego życia czuje nieznanie.
Gdy piękna była, uśmiech radości.
Płatki opadły,
poległy liście.
Cudowne ponownie staje się niezbyt.
Miejsce po szczęściu, znów zalewa potok złości.
Lecz gdy pęka,
ze snu wychodzę
co światłem było, ciemnością się staje.
I nurt szczęścia zatrwarzający.
Czerwona i piękna, czarną się tworzy.
Muza niechętnie,
i wena się kończy.
Wskazówka jednak pędzi do przodu.
I dnia mego życia czuje nieznanie.
Gdy piękna była, uśmiech radości.
Płatki opadły,
poległy liście.
Cudowne ponownie staje się niezbyt.
Miejsce po szczęściu, znów zalewa potok złości.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Czarna róża
Czarna róża