Muszyński Tomasz - Cud śmierci
Patrząc, na wieczór nie szary, lecz czarny
Czując, jak w środku wygrywa zamęt
Widząc, jak żywot twój wśród innych marny
Człowieku! Wstań z klęczek i przerwij swój lament.
Otrząśnij się z myśli - ziemi spraw zwykłych
I spójrz - gdzie teraz stąpią Jego nogi ?!?
Jest już Tam teraz! W krainie Niezwykłych
Przekroczył już Świętej Krainy progi
I tak jak nasz Pasterz - choć umarł, wciąż żyje
I tak jak nasz Zbawiciel Krzyżowy
On wróci na Ziemię, i grzechy twe zmyje
A z Nim - On, nasz Polak Piotrowy
On myśli o nas w niebie. On modli się za Ciebie
Więc uwierz w cud śmierci
Spotkamy Go jeszcze nie raz
- wciąż myśląc o Nim
Teraz uwierz w cud miłości
Czując, jak w środku wygrywa zamęt
Widząc, jak żywot twój wśród innych marny
Człowieku! Wstań z klęczek i przerwij swój lament.
Otrząśnij się z myśli - ziemi spraw zwykłych
I spójrz - gdzie teraz stąpią Jego nogi ?!?
Jest już Tam teraz! W krainie Niezwykłych
Przekroczył już Świętej Krainy progi
I tak jak nasz Pasterz - choć umarł, wciąż żyje
I tak jak nasz Zbawiciel Krzyżowy
On wróci na Ziemię, i grzechy twe zmyje
A z Nim - On, nasz Polak Piotrowy
On myśli o nas w niebie. On modli się za Ciebie
Więc uwierz w cud śmierci
Spotkamy Go jeszcze nie raz
- wciąż myśląc o Nim
Teraz uwierz w cud miłości
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć, papież, polak
śmierć, papież, polak