Sokołowski Piotr - Credo
kiedy piszę
świat ponury rozkwita
kolorami beznadziei
brunatne liście
ciemnieją od łez
szare dłonie
kikutami kalają
powietrze
smrodliwe i stęchłe
wypełnia przestrzeń
bure słońce
zachodzi powoli
tonąc
kwiat nadziei
przytulony
moimi rękoma
czule
pąki miłości rozwija
świat ponury rozkwita
kolorami beznadziei
brunatne liście
ciemnieją od łez
szare dłonie
kikutami kalają
powietrze
smrodliwe i stęchłe
wypełnia przestrzeń
bure słońce
zachodzi powoli
tonąc
kwiat nadziei
przytulony
moimi rękoma
czule
pąki miłości rozwija
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
przeznaczenie
przeznaczenie
Pozostałe wiersze autora:
Błaganie
Carpe diem
Ciało
Codzienność
Credo
Grzybobranie
Ironia
Karma
Kres
Lato
Marzenie
Miłość
Miłość II
Morze
Odpływ
Piekło
Poranek
Samotność
Topiel
W ciemności
Błaganie
Carpe diem
Ciało
Codzienność
Credo
Grzybobranie
Ironia
Karma
Kres
Lato
Marzenie
Miłość
Miłość II
Morze
Odpływ
Piekło
Poranek
Samotność
Topiel
W ciemności